deviant art

Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
[x]
Download File
HTML, 2.8 KB
more ▶

More from ~always-ending-story

Featured in Groups:

Details

May 5, 2010
2.8 KB
Link
Thumb

Statistics

Comments: 56
Favourites: 4 [who?]

Views: 271 (0 today)
Downloads: 4 (0 today)
[x]
Nawet nie wiesz jak to jest umrzeć. Nie zdajesz sobie z tego sprawy, leżąc u mych stóp odzianych w pobłyskujące w świetle latanii, wypastowane glany.
Wciąż nie możesz uwierzyć co się stało.
Zdziwiony? I to bardzo.
Chociaż tego można było się spodziewać. Nie mam uczuć wyższych, a zdradę traktuję odpowiednio. Inaczej mówiąc: raz, a dobrze. Nie żałuję niczego, co razem przeżyliśmy, gdy traktowałam Cię jako przyjaciela, a nie jako byt, który mógłby jedynie przez cały czas udawać. Zawiodłam się, cóż tu długo mówić.
To koniec. Krwawisz z przestrzelonego na wylot boku. Nie masz szans. Już ledwo łapiesz oddech, a każda przyjmowana porcja powietrza próbuje rozerwać Cię od środka. Słabniesz. Kurczowo trzymana przez Ciebie, rozpięta, pomięta koszula, nabiera szkarłatnej barwy.
Boli, prawda? Miało.
Wykrzywiasz twarz w niemym wyrazie bólu. Podchodzę do Ciebie, kucam obok i czarną aksamitną chusteczką ocieram Ci pot z czoła. Do wolnej ręki kładę Ci czerwoną różę. Będziesz mym natchnieniem, pochodzącym z przeszłości koszmarem.
Staniesz się tą częścią ciała, która kierowała ręką Michała Anioła, Leonarda da Vinci i Picassa- szepczę Ci do ucha. Już nie uciekniesz ode mnie. Nie możesz. Na zawsze przykuty do impulsu manewrującego grafitowym śladem mojego ołówka.
Czujesz zimny, metaliczne muśnięcia na szyi. Zjeżdżają one niżej, kołując po Twoim półnagim torsie. Nagle ruch ustaje. Obok zimna pojawia się gwałtowną fala ciepła wydzielana przez moją dłoń.
Spoglądam Ci w oczy.
W moich widzisz bezdenną pustkę.
Ta chwila zdaje się być dla Ciebie całym stuleciem. Przyspieszone bicie serca, arytmia.
Błogi bezruch przerwało nagłe pchnięcie zimna w głąb Ciebie. W stronę serca. Oczy zachodzą Ci mgłą. Słychać jeszcze pośmiertne stukotanie tłoczącego krew organu. Coraz słabsze, zanikające.
Ustało.
Wyszarpuję zakrwawiony, czerwony niczym rdza nóż z Twojego stygnącego powoli ciała, zamykam Ci półotwarte oczy.
Powoli wstaję, obracam się przed siebie, by uciec od wspomnień.
Zabiłam przyjaciela.
Zabiłam talent.
:iconalways-ending-story:
Tak, własnie tak. Zabiłam, uśmierciłam mój dogorywający pseudo talent. Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy go nie miałam. Moje zadufane w sobie, zagnieżdżone ego wmawiało mi, że coś i wychodzi. Wierutna bzdura. Cholera i tyle.

45. Illusion from [link]
Add a Comment:
 
:iconmegcoll:
Jak mozesz tak mowic! To najlepiej opisane watpliwosci i momenty gwaltownego wypalania artyzmu jakie kiedykolwiek widzialam!
Reply
:iconalways-ending-story:
~always-ending-story Feb 25, 2012  Hobbyist Traditional Artist
mogę, bo to mój komentarz odautorski XD
ładnie to ujęłaś : )
Reply
:iconmegcoll:
Jak ja ci...
Reply
:iconalways-ending-story:
~always-ending-story Feb 25, 2012  Hobbyist Traditional Artist
...co? XD
Reply
:iconmichallineo:
Może to głupie, ale też zawsze byłem zadufany w sobie. Wtedy miałem odwagę, teraz nabrałem skromności i pokory. To źle, bo już w siebie nie wierzę i nie potrafię podejmować się ambitnych wyzwań. Mogłabyś zdradzić, jak sobie z tą pokorą poradziłaś?
Reply
:iconalways-ending-story:
~always-ending-story Jan 29, 2011  Hobbyist Traditional Artist
Właściwie, to jak by na to nie spojrzeć, to zawsze oceniałam się w krytycznym świetle, a ten powyższy tekst napisałam po wpływem uświadomienia sobie własnej beznadziejności podczas marnych prób narysowania czegoś własnego, które nie będzie moim oklepanym szablonem i w w dodatku będzie miarę ładne. O ile teoretycznie mogę coś narysować, ale patrząc na coś innego, inaczej powielam utarty schemat, którego elementy składniowe się zmieniają, al koncept mniej więcej pozostaje ten sam.
Nie poradziłam sobie z pokorą, bo nie musiałam. Zmieniłam jedynie podejście do spraw które robię, na właściwe. Ot co.
Reply
:iconmichallineo:
Echh... Cóż... Zawsze pozostaje fizyka, ona nie wymaga pewności siebie...
Reply
:iconalways-ending-story:
~always-ending-story Jan 30, 2011  Hobbyist Traditional Artist
Fuj, tylko nie fizyka, nie cierpię jej.. >_<
Reply
:iconalways-ending-story:
~always-ending-story Jan 30, 2011  Hobbyist Traditional Artist
A Ty też, czy mówisz, że to kolejna osoba niecierpiąca fizyki?
Reply
Add a Comment: